fbpx

Pracodawcy Pomorza

ENenglish

Rozmowy na szczycie. Bać się czy nie bać? – oto jest pytanie

Rozmowy na szczycie.

Bać się czy nie bać? – oto jest pytanie.

 

 

W czwartek 6. marca 2025 r. Pracodawcy Pomorza zaprosili na kolejną – 4. już debatę z cyklu „Rozmowy na szczycie”. Jak zwykle odbyła się ona na najwyższym piętrze najwyższego budynku Gdańska Olivia Star i jak zawsze dotyczyła najważniejszych problemów z którymi boryka się aktualnie polskie społeczeństwo.

Tym razem główny temat brzmiał: – Jak zapewnić bezpieczeństwo? Globalne zagrożenia i lokalne odpowiedzi”. Zaproszeni goście rozważali czy Polska i Europa są bezpieczne w obliczu zamian geopolitycznych i co zrobić aby to bezpieczeństwo zapewnić.

 

Konferencję otworzył prezydent „Pracodawców Pomorza” Zbigniew Canowiecki

Przypomniał pokrótce ideę organizowania takich spotkań oraz wymienił prominentnych gości, w tym polityków, którzy w nich uczestniczyli, na czele z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, Leszkiem Balcerowiczem. Hausnerem i Witoldem Orłowskim. Powitał zaproszonych gości, przede wszystkim b. prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego. (To historyk, działacz opozycji antykomunistycznej. W wolnej Polsce Poseł RP, Minister Obrony Narodowej w latach 2000-2001. Marszałek Sejmu RP w latach 2007-2010. W latach 2010–2015 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej).

Wiemy, że niewiele wiemy – stwierdził on w wykładzie inaugurującym debatę

Bierze się to z wielości , często sprzecznych z sobą komunikatów, dotyczących polityki międzynarodowej:

– Sytuacja jest bardzo trudna, jest powiedziałbym nacechowana niesamowitymi wyzwaniami i ryzykami. Słuchałem wczoraj wystąpienia pana prezydenta Rzeczypospolitej, który mówiąc o zmianach zachodzących w polityce amerykańskiej powiedział, że intencją jest prowadzenie ostrej strategii dyplomatycznej. Pan prezydent Francji Macron powiedział, chciałbym wierzyć, że Stany Zjednoczone nie wycofają się z Europy. Jeśli prezydenci zaczynają składać wyznania wiary, to znaczy, że nie wiedzą, to znaczy, że nie mają informacji co się dzieje. Zakładają coś z góry wedle tego co ogólnie uważają o świecie. I myślę, że to jest największe wyzwanie. Największe ryzyko, że znaleźliśmy się jako państwo polskie, jako cały świat zachodni, szczególnie jako Europa wschodnia, w obszarze ogromnej niepewności…

– Proszę państwa, jedno jest pewne, że to, co się dzieje wzmacnia Rosję putinowską, po prostu wzmacnia. Dlaczego tak się dzieje? To jest odrębna dyskusja, ale nikt nie może mieć wątpliwości, że Rosja dostała bardzo potężne argumenty i ma bardzo potężne szanse na sukces. Polityczny, wojskowy, każdy inny. Jeśli Rosja ma szansę na sukces, no to my mamy istotne powody do obaw.

Na szczęście są też pozytywy.

Jako główny wymienił wstąpienie do NATO Finlandii i Szwecji. To gigantyczna klęska Putina, który, jak sam twierdzi, wojnę z Ukrainą wywołał dlatego, że chciał uniemożliwić przesuwanie się NATO ku Rosji. Z innych zjawisk pozytywnych referent wymienił zmiany zachodzące w polityce europejskiej, szczególnie tendencje jednoczenia się krajów Unii Europejskiej:

Europa jednak zdobywa się na decyzje, nie tylko na słowa. Na decyzje takie jak umożliwienie zaciągania długu na wzmocnienie obronności poszczególnych krajów stworzenie funduszu, prawda na rzecz obrony w oparciu o niektóre fundusze europejskie. Problem polega na tym, czy to wystarczy i czy zdąży się przeprowadzić głęboką zmianę w ramach krajów Unii Europejskiej. Nim nastąpi klęska czy zwycięstwo Rosji polityczno-militarne, bo tu niekoniecznie będziemy mieli do czynienia tylko i wyłącznie z rozprawą militarną.

Zwrócił też uwagę na groźne dla gospodarki zjawisko postrzegania przez wielkie korporacje światowe Europy za obszar podwyższonego ryzyka. To powinno sprzyjać przyśpieszeniu tempa prac na zbudowaniem odporności Europy.

Jako b. minister obrony narodowej B. Komorowski ostrzega

Wbrew prowadzonej przez minione lata propagandzie, nie jesteśmy militarnie jednym z najsilniejszych państw świata:

– To jest kompletna nieprawda i była to kompletna nieprawda. Szkodliwa nieprawda. No bo jak można opowiadać takie banialuki, wysyłając ogromną część polskich czołgów, samolotów, armat, amunicji na wschód? Trzeba było wysłać, ale nie można jednocześnie mówić, że w ten sposób wzmacniamy polską obronność. Myśmy ją wzmacniali przez zaangażowanie na Ukrainie, bo zawsze lepiej jest toczyć wojnę na cudzym terytorium niż na własnym. Ale w moim przekonaniu armia Polska jest absolutnie zdezelowana. My mamy tak niskie stany osobowe w jednostkach wojskowych, że aż strach bierze.  Dlatego musimy wejść w głęboką kooperację z przemysłem obronnym Europy. Musimy wejść także w działania zmierzające do wspólnej produkcji, wspólnych zakupów, uzbrojenia, wspólnego planowania niektórych programów zbrojeniowych. To jest absolutnie niezbędne.

Debata  – czy żyjemy w przededniu czasów zagłady

Zapoczątkował ją prezes „Pracodawców Pomorza” Tomasz Limon. On też przedstawił jej uczestników.

Poprowadził ją Witold Jurasz – dziennikarz i publicysta Onetu zajmujący się polityką zagraniczną i bezpieczeństwa. W dyskusji wzięli udział: Anna Maria Dyner – ekspertka w Polityka Insight, starsza analityczka ds. bezpieczeństwa i spraw wschodnich, Honorata Hencel – managing director w Boeing Poland & Ukraine, Jan Grabowski – członek Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA, generał Bogusław Pacek – dyrektor Muzeum Wojska Polskiego i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, Piotr Wojciechowski – prezes zarządu WB Electronics SA, Jarosław Wolski – wykładowca Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

Witold Jurasz sprecyzował na wstępie trzy podstawowe pytania: Czy Polska jest bezpieczna? Czy grozi nam wojna? Czy grozi nam rozpad świata?

Bezpieczeństwo zaczyna się od infrastruktury – mówiła Anna Maria Dyner:

Nie, nie jesteśmy bezpieczni. Dużo osób mnie pyta kiedy zacznie się wojna, a ja pytam czy my tak naprawdę przypadkiem nie jesteśmy już na wojnie, bo moim zdaniem jesteśmy już od jakiegoś czasu, tyle że nie na tej wojnie, którą znamy z książek historycznych i którą nawet widzimy w Ukrainie, ale na wojnie, która się zaczęła o nasze umysły, która toczy się w przestrzeni informacyjnej, która toczy się w cyberprzestrzeni –  doskonale państwo wiecie, śledząc choćby doniesienia medialne, jak pod dużym narażeniem na niebezpieczeństwo jest nasza infrastruktura krytyczna. W Gdańsku możemy powiedzieć o porcie Gdańsk, w Gdyni powiem o porcie Gdynia. Powiemy o całej tej infrastrukturze, która zapewnia nam bezpieczeństwo energetyczne, która zapewnia nam bezpieczeństwo transportowe, która zapewnia w każdym jednym mieście innego rodzaju usługi kluczowe jak choćby wodociągi, transport  czy żywność. Więc pod tym kątem ja bym powiedziała, że nie jesteśmy bezpieczni i musimy się w tej nowej rzeczywistości nauczyć funkcjonować, myśleć o tym, że musimy się z takimi zagrożeniami mierzyć.

Bezpieczeństwo niejedno ma imię – stwierdziła Honorata Hencel.

Patrząc na to, jakie mamy różne rodzaje bezpieczeństwa: oczywiście jest bezpieczeństwo militarne ale mówimy też o bezpieczeństwo ekonomicznym, o bezpieczeństwie przemysłowym i z tej perspektywy myślę, że też zmienia się dużo w naszym kraju jeżeli chodzi o to bezpieczeństwo związane z budowaniem zdolności ale nie tylko tych zdolności, które bezpośrednio będą mogły no niestety być użyte do odstraszania lub nie daj Boże do walki w tym teatrze wojny,ale które też mogą w gospodarkę Polski uderzyć, wszystko co jest związane z działaniami agresywnymi.

Jest bardzo duży powód do obaw, ale nie ma powodu do paniki uspokajał generał Bogusław Pacek.

Czy Polska jest bezpieczna, czy jest bardzo źle, czy jest powód do dramatu? Bo już mało kto mówi, że jest dobrze, fajnie i że spokojnie. Będę trochę przewrotny. Uważam, że ci, którzy wprowadzają panikę, też działają na rzecz Putina. Czasami zastanawiam się, komu bardziej zależy na tym, żebyśmy panikowali – czy tym, którzy chcą nas na przyszłość atakować, czy tym którzy chcą więcej sprzedawać tego co dużo kosztuje? Polska jest tak bezpieczna jak bezpieczna jest Europa. Żyjemy w Europie, a nie w Stanach Zjednoczonych, przy całej mojej wielkiej miłości do Stanów Zjednoczonych, musimy o tym pamiętać. Czy ta wojna będzie, tego nie wiem, ponieważ po 45 roku kilka razy świat był w czasie przed wojną. To były czasy kiedy był jeszcze bardziej przed wojną niż teraz.

Człowiek nie jest celem lecz jest nim infrastruktura, zasoby mineralne – wyjaśniał Piotr Wojciechowski, prezes zarządu WB Electronics.

Ja zawsze odpowiadam że na dzień dzisiejszy nie ma żadnych przesłanek by twierdzić, że jutro ktoś nas zaatakuje, nie ma przesłanek, ale wojna zawsze wybucha w sposób niespodziewany czyli nie spodziewamy się tego, ale nie możemy tego wykluczyć. Pamiętajmy, że ta wojna nie zaczęła się w 2022 roku, ta wojna zaczęła się od pierwszej inwazji związanej z Gruzją w 2014 roku i ona się ciągnie i ciągnie, w tej chwili już lat? trudno policzyć, ale 17 tak mniej więcej. Mamy sytuację całkowitego załamania się systemu, który zrodził się po 45 roku, nazywał się Pax America – czyli Amerykanie się zabezpieczali, dawali bezpieczeństwo globalizacji, a teraz Ameryka mówi, że ona tego bezpieczeństwa nie będzie dawała. My powinniśmy się do tego byli przygotować nie 2 lata, nie teraz tylko lat 17 temu.

To zupełnie inny rodzaj wojny – przekonywał Piotr Wojciechowski – jest to wojna technologii, to jest wojna zmiany paradygmatów, to jest wojna zmiany funkcjonowania armii na polu walki, więc powinniśmy budować tak siły zbrojne i je przebudowywać, żebyśmy byli przygotowani do tej nowej wojny. Ona będzie jeszcze bardziej zrobotyzowana, a nawet jeszcze bardziej precyzyjna. Celem jest infrastruktura, celem jest przemysł, celem są określone zasoby mineralne.

 Czy Rosja nas napadnie? – analizował Jarosław Wolski, wykładowca Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, ekspert niezależny:

Czy jesteśmy bezpieczni? To bardzo skomplikowane pytanie. Odpowiedź nie jest jednoznaczna, z jednej strony Polska w zasadzie nigdy przez ostatnie 30 lat nie była rozpatrywana przez Rosjan jako pole do bezpośredniego najazdu, podbicia nas, wjechania tutaj czołgami, podporządkowania całego kraju. Nie ma takich przesłanek na podstawie literatury rosyjskiej i danych analiz, dokumentów, wypowiedzi polityków, generałów. To co można przeanalizować nie wskazuje na to, że takie plany przez Rosjan były robione na poziomie ogólnopaństwowym.

Jednak, jak zauważył ekspert, Rosja już tu jest od bardzo dawna i prowadzi wojnę w zmodyfikowany sposób amerykański. O ile Amerykanie i Rosjanie prowadzą wojny w sposób podobny, czyli nie walczą z siłą przeciwnika tylko starają się pozbawić przeciwnika źródeł jego siły, to sposób realizacji tego jest zupełnie inny. Amerykanie mają samoloty, rakiety samosterujące, absolutną dominację w powietrzu, w cyberprzestrzeni zwykle również, natomiast Rosjanie starają się pozbawić atakowane narody woli oporu, spójności, integracji, starają się polaryzować atakowane społeczeństwa, starają się napuszczać jednych na drugich.

Polska mimo wszystko jest bezpieczna – przekonywał Jan Grabowski, członek zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Na dzień dzisiejszy jest spokojnie: mamy prąd, mamy jedzenie, mamy paliwo na stacjach, można dojechać Warszawa – Gdańsk, Gdańsk – Warszawa tankując na niejednej stacji, więc z takiego punktu widzenia jesteśmy bezpieczni. Mam przyjemność reprezentować państwowy przemysł zbrojeniowy i z tego punktu widzenia też mogę powiedzieć jesteśmy bezpieczni. Moglibyśmy być bezpieczniejsi ale jesteśmy bezpieczni. Dlaczego? Obudziliśmy się jeżeli chodzi o przemysł zbrojeniowy już parę lat temu na szczęście. Nie we wszystkich domenach, ale polska zbrojeniówka, w którą dzisiaj tam rzuca się trochę kamieniem, że coś jest nie dowiezione, coś mogło być szybciej – wszystko mogło być szybciej, tylko trzeba było mieć jakieś plany i strategię.

W tym miejscu generał Pacek zwrócił uwagę, że za mało wydajemy na badania. Musimy postawić na automatyzację i robotyzację armi.

Podkreślano także strategiczną rolę marynarki wojennej.

Przez Bałtyk wiodą szlaki zaopatrzenia kraju w praktycznie 100 proc. paliw i 80%  gazu. Budowana jest morska energetyka wiatrowa, są energetyczne interkonektory ze Skandynawią. Dlatego jeśli nadejdą ataki rakietowe, to właśnie od strony morza, nie wschodniej granicy. Samo lotnictwo nie wystarczy do obrony. Wiele krajów rozpoczęło już modernizację marynarki i wdrożyło zamówienia na duże okręty obrony rakietowej i przeciwlotniczej. Dobrze, że w końcu nasze państwo zrozumiało rolę Marynarki Wojennej i intensywnie ją dozbraja. Budowane są Mieczniki, powstały niszczyciele min. Strategiczny jest kontrakt na budowę okrętów wojennych, bez których MW będzie bezsilna w nowoczesnym teatrze wojny.

 

Podsumowanie

  • Jesteśmy już w stanie wojny hybrydowej i cyfrowej. Inwazja lądowa nam obecnie nie grozi. To nie znaczy, że nie ma zagrożenia. Musimy zdawać sobie sprawę, że Europa powinna wziąć sprawy bezpieczeństwa w swoje ręce, Polska powinna wspierać i rozwijać własny przemysł zbrojeniowy i wzmacniać armię – mówili uczestnicy „Rozmów na szczycie”.

Anna Kłos