O realnych potrzebach, możliwościach oraz kierunkach współpracy na rzecz pomorskiego biznesu rozmawiały 28. listopada br. w siedzibie Pracodawców Pomorza Agnieszka Majewska Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców i Agnieszka Olszewska Prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Spotkanie prowadził Tomasz Limon – prezes PP. Cieszyło się ono b. dużą frekwencją, szczególnie że dotyczyło udziału firm sektora MŚP w zamówieniach publicznych.
„MŚP nie startują, bo boją się procedur” – podkreśliła Minister Agnieszka Majewska
Zapewniła, że są to przesadne obawy, ale aby je zniwelować należy podjąć następujące działania:
- częściej stosować zasadę dzielenia zamówień, które w Austrii i Danii są normą, a w Polsce nadal wyjątkiem;
- urealnić wymagania formalne, ograniczyć procedury administracyjne;
- zintensyfikować edukację i oswajanie przedsiębiorców z procedurami – dobrym przykładem jest Norwegia, gdzie funkcjonują „Supplier development programs” czyli programy edukacyjne dla MŚP.
Przetargi wcale nie są tylko dla dużych, średnie i małe przedsiębiorstwa również mają realną szansę na udział w większych finansowo naborach – muszą jedynie mieć do tego odpowiednie warunki. Jeżeli chcemy wspierać przedsiębiorczość, obowiązki muszą być proporcjonalne, formularze intuicyjne, terminy realistyczne, a przepisy stabilne – podkreśliła Minister Majewska, zapewniając, że systematycznie podejmuje działania zmierzające do realizacji ww. warunków
Spotkanie z Prezes Urzędu Zamówień Publicznych Agnieszką Olszewską było okazją do przedstawienia modelu współpracy UZP z rzecznikiem na rzecz polskiego biznesu, w którym liczy się m. in. stały, proaktywny dialog, wspólna edukacja przedsiębiorców i zamawiających oraz analiza sygnałów z rynku, aby reagować na niekorzystne dla MŚP praktyki.
Nowelizację Prawa Zamówień Publicznych omówiła prezes Agnieszka Olszewska, zwracając uwagę na najważniejsze zmiany od 1. stycznia 2026 r.
- Podwyższenie progu stosowania ustawy Pzp do 170 000 zł, co można analizować w wielu perspektywach. Próg stosowania ustawy PZP to dla MIŚ granica, od której zaczyna się czasochłonny i sformalizowany proces administracyjny. Zwiększenie limitu oznacza mniej analiz potrzeb i wymagań, mniej ogłoszeń, mniej procedur dokumentacyjnych. Przy zakupach usług, dostaw czy robót budowlanych o wartości do 170 000 zł można będzie stosować prostsze formy postępowania. W codziennej pracy urzędnika to skrócenie procedury, które często oznacza szybsze zakupy i mniej biurokracji. Ale dla przedsiębiorców zmiana kryje pewne niebezpieczeństwa. Zamówienia o wartości między 130 000 a 170 000 zł, które dotąd były widoczne w publicznych ogłoszeniach, od stycznia 2026 roku mogą być prowadzone w trybie mniej formalnym, często poprzez zapytania kierowane do wybranych wykonawców. To ogranicza dostęp do informacji i może sprawić, że rynek stanie się mniej transparentny. Wykonawca bez kontaktów w danej jednostce może zwyczajnie nie wiedzieć, że toczy się postępowanie.
- Ryzyko obchodzenia prawa
Kiedy próg stosowania ustawy PZP przesuwa się w górę, zawsze istnieje ryzyko obchodzenia prawa poprzez dzielenie zamówień na części. Zamawiający, nie zawsze w złej wierze, mogą „rozdrabniać” zakupy, by uniknąć procedury. Próg 170 000 zł może stać się pretekstem do jeszcze większej liczby postępowań uproszczonych, a to z kolei utrudni kontrolę wydatkowania środków publicznych. - Analizy potrzeb i wymagań – wpływ na konkurencję i ochronę środowiska
Nowelizacja nie tylko podnosi próg stosowania ustawy PZP, lecz także modyfikuje zakres obowiązków związanych z analizą potrzeb i wymagań. Od 2026 roku w analizie trzeba będzie wskazać również wpływ zamówienia na konkurencję oraz na ochronę środowiska. To oznacza, że choć część zamówień „wypadnie” z reżimu ustawy, pozostałe będą wymagały jeszcze dokładniejszego planowania. - Niebezpieczeństwa rynku robót budowlanych
Wartości w przedziale 130 000–170 000 zł to niewielkie remonty, modernizacje czy prace adaptacyjne, które w jednostkach publicznych pojawiają się nagminnie. Podwyższenie progu stosowania ustawy PZP sprawi, że te roboty będą częściej udzielane w trybie uproszczonym. To z jednej strony oznacza mniej formalności, z drugiej – większe pole do subiektywnego wyboru wykonawcy.
Limity i progi unijne
Ważne przy działalności wykraczającej poza działalność krajową jest to, że aby poruszać się sprawnie w nowym otoczeniu prawnym, nie wystarczy znać samą liczbę 170 000 zł. Trzeba rozumieć relacje między różnymi progami: krajowym progiem stosowania ustawy PZP a progami unijnymi. Te ostatnie są znacznie wyższe (liczone w milionach złotych) i dotyczą obowiązku publikacji ogłoszeń w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
Zamawiający muszą więc nauczyć się trzech porządków jednocześnie:
- zamówienia poniżej progu 170 000 zł – od stycznia 2026 r. poza ustawą PZP,
- zamówienia powyżej 170 000 zł, ale poniżej progów unijnych – w pełnym reżimie PZP,
- zamówienia powyżej progów unijnych – dodatkowo poddane procedurom unijnym.
Szkolenia są koniecznością, ponieważ zmiana nie polega wyłącznie na podwyższeniu kwoty.
To zmiana filozofii: ustawodawca daje większą swobodę zamawiającym, ale jednocześnie nakłada na nich obowiązek głębszej refleksji nad konkurencyjnością i przejrzystością. Wykonawcy natomiast muszą nauczyć się funkcjonować w świecie, w którym część rynku staje się mniej formalnie dostępna i wymaga innych strategii biznesowych; bardziej relacyjnych, opartych na znajomości rynku lokalnego niż na przeszukiwaniu publicznych ogłoszeń.
Anna Kłos/ materiały UZP
Fot. Anna Kłos
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |





